PieniÄ…dze rzÄ…dzÄ… futbolem...
W ostatnim latach piłkarski świat elektryzują wiadomośći dotyczące przejmowania klubów przez biznesmenów. Doskonałym przykładem jest Chelsea Londyn, którego właścicielem jest rosyjski miliarder Roman Abramowicz. W jego ślady poszli arabscy szejkowie, którzy to kupili Manchaster City. Tacy bogaci właściciele często traktują swój klub jak zabawkę, grę komuterową. Kupują najdroższych i najlepszych zawodników, jednak bez wcześniejszego przemyślenia. Na jedną pozycję np. lewego obrońcy mogą kupić 3-4 zawodników, tylko dla tego, że w ostatnim czasie było o nim głośno, a wieść niesie, że to dobrzy zawodnicy. Podobną politykę transferowa prowadzą właściciele Realu Madryt. Doskonałym przykładem złych rządów w klubach tak bogatych właścicieli są ostatnie wydarzenia z Manchesteru City, gdzie niezadowolony właściciel wyrzucił trenera Marka Hughesa własciwie bez większych powodów. Dodam, że ów klub spisuje się najlepiej od lat w piłakarskiej Premier League. Jest to jednak doskonały przykład traktowania klubu jako swojego prywantego folwarku. Kto cierpi na takim trywializowaniu sportu i sprowadzania go głównie do pieniędzy? Zawodnicy - raczej nie. Oni dzięki takim miliarderom zarabiają prawdziwe fortuny. Z pewnością najbardziej poszkodawani są kibice, oraz kraje w których w futbol się nie inwestuje jak Polska. Przepaść pomiędzy Polską a zachodem w piłkarskim świecie wciąż wzrasta. Kibice tracą, dlatego że zawodnik staje się maszynką do zarabiania pieniędzy, rzeczą, dla którego nie ważne są barwy klubu czy miłość kibiców, najważniejsze stają się pieniądze.



2008-2010 Copyright by BetPlanet.Com.Pl. Wszelkie prawa zastrze¿one.